„Zerwany Kłos”

Polska kinematografia mocno zainteresowała się naszą historią. Moda na patriotyzm trwa w najlepsze. Nie wolno mieć złudzeń, że większość produkcji nastawiona jest na zysk wynikający z tej mody. Dobrze jest mieć w aktorskim czy reżyserskim CV notkę o udziale w filmie historycznym. Przez takie parcie na zysk i popularność powstają bardzo przeciętne filmy opowiadające o naszej tożsamości, dzięki Bogu inaczej jest z „Zerwanym Kłosem”.zkOpowieść o szesnastoletniej Karolinie Kózkównej ma formę artystyczną. Nieszablonowe ujęcia i genialna muzyka wykonana przez Polską Orkiestrę Radiową dają bardzo dużo temu filmowi. Na ekranie występują nieznani aktorzy, od głównych ról do postaci drugo- czy trzecioplanowych widzimy profesjonalistów i to dowodzi jednej bardzo ważnej rzeczy, da się bez celebrytów tworzyć sztukę na wysokim poziomie.

Dzieło reżysera Witolda Ludwiga oddaje realia tamtych czasów, szczególnie obraz polskiej wsi podczas I wojny światowej. Katolicyzm i polskość były jednym dla Polaków. Przywiązanie do skromnego życia rodzinnego (normą było posiadanie kilku/kilkunastu dzieci) i ziemi było czymś oczywistym i nawet w czasach prześladowań, Polacy tamtych czasów nie wyparli się niczego co stanowiło o nich samych.

Dlaczego ta historia jest tak ważna i niesamowita? Świat potrzebuje ludzi czystych i wiernie oddanych Chrystusowi, taka była błogosławiona Karolina Kózkówna. Zwykła dziewczyna o niezachwianej wierze w Boga została męczennicą za wiarę i czystość. Sceny ukazujące pojmanie tej błogosławionej szczególnie dotykają widza. Karolina została uprowadzona przez żołnierzy carskiego wojska, pod pozorem wskazania miejsc stacjonowania wojsk austriackich, miała zostać zgwałcona. Broniła się przed tym, aż do śmierci. Walczyła, została skatowana i pocięta, ale dzięki swojej wierze nie pozwoliła odebrać sobie godności.

Film powstał z inicjatywy i środków ludzi związanych z TV Trwam. Trzeba o tym wspomnieć, bo pewnie gdyby nie ta katolicka rozgłośnia, nigdy byśmy się nie doczekali ekranizacji świętego życia bł. Karoliny Kózki. Niewątpliwie „Zerwany Kłos” jest wart polecenia, wyróżnia się na tle słabego polskiego kina, próbuje wychodzić po za tandetne ramy i według mnie dlatego trzeba go obejrzeć. Nie zobaczycie w nim bezcelowych dialogów czy scen obliczonych na wywołanie taniej sensacji. Przede wszystkim takie kino przekazuje coś więcej, próbuje podnosić widza w świecie, w którym nieustannie się go upadla.

Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=ppFWwTtoecI

Admin

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s