Rozdroża

Otoczenie w którym żyjemy kształtuje nas jako ludzi. Nie jest to jedyny czynnik wpływający na osobowość, ale bardzo znaczący. Inaczej postrzega świat człowiek mieszkający w miejskiej dżungli, jeszcze inaczej rozwija się ktoś kto mieszka na wsi i ma bliski kontakt z przyrodą. Wieś jest miejscem spokojniejszym, tu jest czas na przemyślenia, spotkanie z naturą. Szum rzeki czy szelest liści to coś czego szuka każdy uciekając z miasta. Dziesiątki tysięcy polskich wiosek charakteryzuje jeszcze jedna rzecz. Ta rzecz to pokora, widoczna materialnie poprzez przydrożne postawione krzyże i wybudowane kapliczki. Kościoły w sołectwach stanowią centrum życia mieszkańców.wioska 1Mieszkam w małej miejscowości od urodzenia, ale dopiero niedawno doceniłem ten fakt. Przy pewnej rozmowie uświadomiłem sobie jak zepsutym pokoleniem jesteśmy. Mój rozmówca zastanawiał się po co na każdym kroku jakaś kapliczka, że to brzydkie i niezadbane, a ponadto wszędzie (przeważnie) te Maryjki. Kondycja duchowa XXI wieku jest fatalna, bo podczas gdy przysłuchiwałem się temu wywodowi, pokolenie moich dziadków miało rozkminy jak tu podziękować, przeprosić czy błagać Boga. Tak powstawały te lokalne dzieła sztuki, czysty odruch serca, praca ludzki rąk, ale nadto gorliwa wiara.

Wszystkie kapliczki, bez wyjątku to unikatowe historie. Opowiem dwie najskrajniejsze jakie znam. Gdy człowieka zabija drugiego człowieka trudno wyobrazić sobie by wyszło z tego coś dobrego, jednak gdy morderca żałuje i buduje figurę Jezusa upadającego pod ciężarem krzyża, trudno o bardziej widzialny znak pokuty. Bywają sytuację w których kapliczka jest symbolem wdzięczności, na przykład gdy komuś urodzi się córka czy syn. I taką historię poznałem, pewne małżeństwo, szczególnie mąż w tym małżeństwie modlił się i marzył o tym by mieć córkę, gdy się okazało, że Bóg wysłuchał modlitwy tych małżonków, bez wahania wybudował przy swoim domu dużą kapliczkę z figurą Maryi.

Piszę powyższe słowa w jednym celu, oddając się sprawą ważnym i wielkim w swoim mniemaniu, umykają te małe, wydające się zupełnie nie ważne. To one, te „nieistotne” rzeczy oddziałują na lokalne społeczności, pod wpływem których zostaliśmy ukształtowani. Za czymś co jest materialnie nieatrakcyjne dla człowieka cywilizacji kiczu, stoi dziedzictwo duchowe i konkretne osoby dające świadectwo swojej wiary.wioska 2„Dawniej stawiano krzyże na rozstajnych drogach, a te krzyże – jak powiada pewien pisarz – wołały do przechodniów: Wyrzecz się! Gdy dziś jedziemy koleją, widzimy wyznaczone wszystkie kilometry i reklamy fabryk czekolady lub tytoniu. A „czekolada” woła: Używaj!” – ks. prałat Robert Mäder (Serce naszej wiary. Rozważania o Mszy św.).

Admin

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s