Prospekt/2017

Najwyższy czas na podsumowanie 2017 roku. Działo się sporo, niekoniecznie dobrego. Uwydatnia się wojna ideologiczna, z etapu wojny nie widocznej dla oczu przechodzi na kolejny poziom, coraz lepiej dostrzegana jest linia frontowa, na której prędzej czy później znajdzie się każdy z nas. Dysproporcje sił nie są tak duże jakby się mogło wydawać, walka trwa, a ostateczny jej wynik znany jest od początku istnienia świata, to narody w swoich sumieniach zdecydują o tym czy chcą być wygranymi czy przegranymi.Albo-AlboW Kościele trwa dyskusja, a nawet spór o to jaki ma być Kościół powszechny. “Amoris Laetitia” to adhortacja napisana przez papieża Franciszka dotycząca miłości w rodzinie. Dokument został opublikowany w 2016, a do teraz budzi wątpliwości od zwykłych wiernych po teologów i kardynałów. Kość niezgody to fakt, iż dokument daje przyzwolenie na sakrament Eucharystii dla ludzi żyjących w nieregularnej sytuacji małżeńskiej. Pojawia się zamęt, bo to co u nas (w Polsce) jest grzechem ciężkim, w Niemczech czy na Malcie jest uznawane za dobre. Gdy przyjrzymy się, co wyprawia się w zachodnich Kościołach Europy, coraz trudniej nie odnieść wrażenia o schizmie jaka się dokonuje (lub już dokonała). W wiedeńskiej katedrze św. Szczepana na zaproszenie kardynał Christopha Schönborna pojawił(/a/o) się Thomas Neuwirth, znany jako „Conchita Wurst” oraz Gerry Keszler (aktywista homoseksualny), a to wszystko w ramach w ramach Światowego Dnia AIDS. Dodając do takich wydarzeń (które nie są marginesem) wypowiedzi Franciszka o imigrantach, wielu zadaje sobie pytania dokąd zmierza Kościół Rzymsko-Katolicki.

Zahaczyłem trochę o temat migracji. Migracja to jednak złe określenie sytuacji w której mamy do czynienia z inwazją na Europę. Europejczycy w ciągu 2-3 lat popełnili samobójstwo przynajmniej kilkanaście razy, ulice europejskich miast zalewają się krwią rdzennych mieszkańców naszego kontynentu. Normalne i zdrowe społeczeństwo na pierwszy zamach odpowiedziałoby zamknięciem granic i deportacjami. Niestety przez dziesięciolecie europejczycy zostali skażeni polityczną poprawnością na którą składa się tolerancja i inne wartości demokratyczne. Mechanizmy samoobronne zostały uśpione. Czy da się odwrócić ten proces? Nie wiem, ale nadzieja zawsze pozostaje, Polska, Czechy, Słowacja czy Węgry stawiają na razie opór, gdzieniegdzie na zachodzie też słychać głosy sprzeciwu, tylko czy dla mieszkańców Włoch czy Grecji nie jest już za późno na ratunek?

Migracja nierozłącznie stanowi ważny element sporu między Polską, a Unią Europejską. Dostaliśmy właśnie prezent od Komisji Europejskiej – wszczęcie jakiejś śmiesznej procedury, zmierzającej do ukarania Polski sankcjami. Taki konfrontacyjny ton i akcje przeciwko naszemu krajowi są szansą by rozpocząć mocną kampanię anty-unijną i uświadomić Polakom szkodliwość tego organizmu politycznego. „Dobra Polska” wg biurokratów unijnych jest wtedy gdy Niemcy, Francuzi czy Włosi mogą realizować swoje interesy kosztem ciężkiej pracy Polaków i unijnych dotacji dla Polski, gdy jest inaczej wszczyna się procedury przeciwko łamaniu praworządności. Rząd Szydło, a teraz Morawieckiego w tym konflikcie zachowuje się sprytnie, przeciąga i odwleka działania unijnych komisarzy, a jednocześnie mówi o swojej pro-europejskości. Taka postawa szybko dała odpowiedź kto stoi za całą tą nagonką, Niemcy i Francja jednym głosem obwieszczają Europie i światu o reżimowych rządach w Warszawie. Ta wojna propagandowa ma się skończyć obaleniem rządów PiS-u i powrotem starych elit. Taki scenariusz jest prawdopodobny jeśli Polska nie zyska sojuszników w Europie Środkowej, same Węgry to trochę mało, a oparcie swojej politycznej siły na USA, Izraelu czy Chinach jest strzałem w kolano, dla każdego z tych państw możemy być jedynie pionkiem w ich grze.

Sytuacja polityczna w Polsce przypomina wojnę plemion, wielu plemion. Państwo przez lata było synonimem słabość i niezaradności, dlatego staliśmy się krajem małych i wielkich układów. Mocno pro-państwowy PiS postanowił zlikwidować wiele z nich. Ma na tym polu sporo sukcesów: ukrócenie działalności mafii paliwowych i vatowskich, działalność komisji reprywatyzacyjnej. Wiele jeszcze trzeba zrobić w wymiarze sprawiedliwości, szczególnie w sądownictwie, które jest rakiem instytucjonalnym państwa polskiego. Przez ostatni rok odbyło się setki manifestacji w obronie trybunału konstytucyjnego, praworządności i demokracji, tak naprawdę były to demonstracje w obronie układów i pieniędzy. Elektorat Prawa i Sprawiedliwości bagatelizuje tę część społeczeństwa, ale to błąd, bo skala wydarzeń organizowanych przez opozycję ukazuję jej siłę medialną i finansową, która w ostatecznym rozliczeniu może się okazać decydująca. Abstrahując od głównonurtowych tematów, martwi mnie stagnacja i brak aktywności nacjonalistów. Walka z KOD-em czy nawet popieranie wprost rządów PiSu przez niektóre organizacje narodowe to pseudo-droga dla całego ruchu. Trzeba tak dochodzić swojego, by pokazać naszą wizję państwa i narodu, a jednocześnie nie stać się jakąś przybudówką którejś z partii. To trudne, ale nie niemożliwe.

Co do tej strony, spodziewajcie się kolejnych tekstów, stawiam sobie takie minimum być choć jedna wrzuta w tygodniu się pojawiała. Mam nadzieję, że uda się wyjść także poza tę formę i zrealizować coś w obrębie kultury niekoniecznie pisanej…

Życzę Wam wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Admin

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s