Perspektywy dla skrajnej prawicy

Skrajna prawica w Polsce ma jeden podstawowy problem – od lat nie potrafi się jednoznacznie zdefiniować, przyczyn tego stanu rzeczy jest przynajmniej kilka. W świecie idei zapanował duży chaos, klasyczna lewica i prawica przestała istnieć, następuje nowe samo-definiowanie tych opcji politycznych. Po prawej stronie, najbardziej skrajnej i radykalnej też ścierają się różne podejścia do sprawy. Rozpoznanie głównego oponenta nastąpiło już stosunkowo dawno – wszyscy zgodnie i słusznie uznali liberalizm z jego wszystkimi odnogami za wroga numer jeden. Demoliberalizm zastąpił na tym miejscu lewicę, zajętą swoim powolnym umieraniem, a widoczną na ulicach poprzez nieliczne grupki antyfaszystów (bardziej jednak niż dziećmi lewicy, są dziećmi systemu demoliberalnego).

Wróg nie stworzy podstaw ideologicznych i kierunków działania, o czym wielu z nas zapomniało. Podczas gdy mocno krytykujemy „walkę” narodowców z wyimaginowaną komuną, my podobnie zachowujemy się w temacie liberalizmu, nie widząc nic (lub bardzo nie wiele) po za swoim ideologicznym konkurentem.

Fundamentem nacjonalizmu jest odpowiedzenie na pytania dotyczące człowieka i jego drogi, ostatecznego celu. Gdy skrajna prawica trafnie odnajdzie odpowiedzi i dojdzie do wniosku o słuszności i wyższości rzymskiego-katolicyzmu nad innymi religiami oraz prądami filozoficznymi będziemy mogli realnie ruszyć z miejsca. W ogóle przedstawienie nacjonalizmu jako filozofii danej nam przez Najwyższego to marzenie nie jednego aktywisty. Uświęcenie, uznanie Boga Trój-jedynego jako Najważniejszego we wszystkich sferach życia to konieczność. Inne postawienie sprawy spycha nas w dołek wykopany przez liberałów. Rozdzielanie religii od polityki, sumienia od aktywizmu, wpuszczanie setek tysięcy muzułmańskich uchodźców czy w końcu utrwalanie zgniłych demokratycznych marzeń o społeczeństwach zbudowanych z różnorodnych podgrup to tylko kilka przykładów takich wykopanych dołków.

Następne słowo klucz to hierarchia, bynajmniej nie ludzi, a spraw. Da się zaobserwować wiele niefrasobliwości na tym polu. Wielu aktywistów woli tematy dobre wizerunkowo, niekoniecznie istotne jak np. walka z fermami norek czy polityczne zaangażowanie w gierki między rządzącymi a opozycją. Obrona tradycyjnego modelu rodziny, zmiana stosunków społecznych (głównie na polu ekonomicznym) czy zarys nowego ustroju i systemu politycznego państwa zeszły na dalszy tor, zajmuje się tym garstka, skutecznie nie dostrzegana dzięki akcjom np. przeciwko działalności cyrków. Poświęcanie się prawom zwierząt podczas powolnego upadku człowieczeństwa jest jakimś kompletnym nonsensem. Odnowa to konieczność. Przywrócenie zdroworozsądkowego spojrzenia na mężczyznę i kobietę, odrzucenie demokratycznego modelu państwa na rzecz katolickiego, solidarnego, hierarchicznego, wykazującego karność państwa to zadania na dziś. Zmiana i wytworzenie nowej tkanki kulturowej narodu jest równie istotne. Na końcu trzeba tymi propozycjami „atakować” Polaków, sprawy nieistotne i mniej istotne zaniechać i skupić się na spójnym przekazie.MN 30Brakuje liderów, ludzi żyjących ideą, a nie subkulturalnym nacjonalizmem. Spora grupa ludzi ma cechy pozwalające na przewodzeniu skrajnej prawicy, ale boją się wziąć odpowiedzialności, bo zawiść i małostkowość to powszechne cechy działaczy. Sukces jest zawsze odtrąbiony przez każdego, ale za porażkę odpowiada zawsze lider i tylko lider, wielu nie udźwignęło tego ciężaru i odeszło definitywnie z ruchu. Czynnik ludzki jest szczególnie niestabilny i stanowi najsłabszy punkt każdej idei, ale wśród nacjonalistów przekracza on chyba wszystkie średnie statystyczne. Nie pozostaje nic innego jak zaapelować o wspierania liderów, o pokorę i umiarkowanie w ocenach. Pamiętajcie oponenci zrobią wszystko by zniszczyć głowę waszych działań jaką często jest lider i jego pomysły, wtedy trzeba stać w jednym szeregu z bratem i bronić go, a nie dobijać. Liderzy natomiast muszą odepchnąć od siebie myśl rodzącą się zawsze gdy zyskujesz posłuch wśród swoich, a mianowicie: „jestem lepszy i mądrzejszych od nich wszystkich”, przewodzenie to służba i odpowiedzialność, a nie wygodne krzesło.

Takich tekstów jak ten jest setki i będą powstawały kolejne, bo taka jest potrzeba teraźniejszości. Nacjonalizm ewoluuje, poszukuje odpowiedzi, i bardzo dobrze. W skrajnej prawicy ludzie nie raz pokładają ostatnią nadzieję na przywrócenie ładu i normalności. Szczególnie młode pokolenie szuka prawd ostatecznych i życia pełnego ideałów, tutaj można zauważyć pewne osiągnięcia narodowych radykałów w kształtowaniu myślenia. I to jest cenne, takich osiągnięć jest zapewne więcej, ale na tym nie wolno poprzestać. Wiele nam dano, nasz poziom świadomości powinien zmuszać do działania i zmiany świata zagarniętego przez miernoty moralne i polityczne.

Admin

Advertisements

2 thoughts on “Perspektywy dla skrajnej prawicy

  1. Tematy “dobre wizerunkowo” są jak najbardziej potrzebne – chyba, że nacjonaliści nadal chcą być postrzegani jako buce, potrafiący wyłącznie biegać z transparentem (a tak są odbierani wśród normalnych ludzi, i to tych którym bliski jest tradycyjny model rodziny, którym nie podoba się obecny system, demoliberalna zaraza i wypaczenie wszelkich wartości). Pole działania na wielu płaszczyznach zostało oddane bez walki (i dlatego to inni mają sukcesy w zakorzenieniu u ludzi pewnego sposobu myślenia – działają wszędzie).

    Te “mniej ważne” akcje to coś co powinno się rozwijać, ponieważ stwarzają dobry grunt do zacieśniania więzi społecznych – a to jest właśnie istotne. Podstawą mocnego państwa jest naród ale taki, który jest żywo zainteresowany wspólnym działaniem, wspólną troską. Na każdym polu.

    Kwestie zmiany ustroju są niedostrzegane, nie dlatego że obrońcy cyrków wyszli na ulice. Są niedostrzegane bo nikt z tym nie wychodzi szerzej do ludzi. Ma to kształt inicjatyw tworzonych przez nacjonalistów wyłącznie z myślą o innych nacjonalistach. Uświadamianie ludzi, którzy są uświadomieni mija się z celem.

    Istnieją strony, fanpejdże – wszędzie te same twarze, nie ma świeżej krwi, która powinna napływać nie ze środowiska będącego w temacie ale spośród zwykłych zjadaczy chleba. Lajki od aktywistów dla aktywistów.
    To jest syndrom kiepskiego nauczyciela, który gada i gada a uczeń dalej patrzy w okno.

    Poza tym, rodzimy nacjonalizm zaczyna powiewać stęchlizną, a to przez wszędobylski “dyskurs”, którego mamy zbyt wiele.

    Like

  2. Dzięki za komentarz!

    Zostanę jednak przy swoim, budowanie domu zaczyna się nie od wybrania koloru ścian, ale od fundamentów. Nacjonaliści nie potrafią jednoznacznie się określić co do tych fundamentów. Wspólnota budowana na łatwych i nośnych tematach społecznie jest trwała póki taki temat żyje. Siłą lewicy zawsze było to, że potrafili wrzucać swoje tematy, a nie patrzyli na to co robi skrajna prawica. Właśnie dlatego lokalne ekipy żyją maks. po kilka lat (z nielicznym chwalebnymi wyjątkami!), bo nie potrafią powiedzieć co chcą i jak osiągnąć. Zresztą osobiście spotkałem się z sytuacją w której znalazła się ekipa do akcji przeciwko cyrkom, ale ta sama ekipa bała się już podjąć tematu akcji antyaborcyjnych ze względu na ostracyzm pewnej części środowiska.

    Pełna zgoda co do kwestii wychodzenia ze swoimi pomysłami do ludzi, tutaj jest ogromny problem.

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s